Nazywają je Miastem Straceńców.

Graleyn nie należy do ludzi. W tym niepozornym miasteczku dzieje się więcej, niż sobie wyobrażasz. W cieniu starych murów kryją się istoty, które nie powinny istnieć. Siedzą w karczmie i piją wino. Prowadzą warsztaty i sklepy. Ludzie nie mają nic przeciwko… Głównie dlatego, że nie wiedzą o tym, iż miasteczko jest stolicą świata nadnaturalnego. A to, że czasem ktoś zniknie...

No cóż, zdarza się.


niedziela, 22 lipca 2012

Mrok zawsze kryje się przed światłem.- wstęp czyli KP


Imię: Dante
Nazwisko: Brak Danych
Przydomek: Rzeźnik z Azgardu
Rasa: Demon
Lata: Wygląd ludzki zbliżony jest do dwudziestu jeden wiosen a prawdziwy do około trzech stuleci.


Wygląd postaci ludzkiej: Młody chłopak o rzucających się zaostrzonych uszach. Uszy te jednak są bardziej szpiczaste niż u elfów. W prawym uchu nosi kolczyk z dziwnym grawerunkiem. Ma on długie srebrzyste włosy które często sterczą w nieładzie. Kiedy patrzy się w jego oczy, czuję się tak jak by widział duszę swego rozmówcy. Oczy też często dużo mówią o nim samym, gdyż często są przymrużone a mądrość która z nich wypływa świadczy o tym iż wiele przeszedł w życiu.  Jego wyraz twarzy często nie wyraża żadnego uczucia lecz czasem można zobaczyć zamyślenie czy też radość. Jego ciało jest dobrze zbudowane lecz gdyby przyjrzeć się skórze ma ona wiele blizn po stoczonych walkach. Ubiera się on jedynie w kurkę ze skóry, Czasem pod nią ma koszule lub kolczugę lecz nic po za tym. Na rękach nosi rękawice rycerskie z których wyciął palce. Na nogach spodnie również ze skóry a na stopach buty z podbiciem.
Prawdziwy wygląd: Rzadko go ukazuje od kąt został zesłany na ziemię, Jednego się nauczył ludzie nie lubią obcych im istot. Jest on demonem tak zwanym Mrocznym, czyli jednym z największych i najwyżej postawnych w hierarchii w świecie demonów. Sama postać demona ma wielkość dużego domu mieszczanina. Ma on grubą czerwoną skórę przez którą przebije się jedynie odpowiednio zaczarowana stal. Sama sylwetka przypomina centaura lecz on ma tułów lwa z ogonem zakończonym ognistą kitą. Sama postać budzi strach i ogromny szacunek nawet w śród mniejszych demonów.


Charakter: Jest on z pozoru spokojny i cichy, lecz prawdą jest iż lubi się wygłupiać i to nieraz bardzo, mimo to jest miły i uprzejmy. Nie pije on alkoholu gdyż uważa że ten jest wyłącznie mu potrzebny do sporządzania eliksirów, jednak prawda jest taka iż kiedy wypije za dużo, traci nad sobą kontrolę i ukazuje się jego prawdziwa demoniczna natura oraz rządza krwi. Jest on niezwykle mądry, co wykorzystuje w badaniu nowych receptur na odpowiednie eliksiry, które testuje sam na sobie.   Nie lubi opowiadać o sobie i swojej przeszłości lecz uparcie dąży do tego by przejść przez bramę przejścia do świata demonów by odszukać swego brata który zesłał go niesłusznie na wygnanie.


Wstęp do Historii: Miasto Azgard było położone w świecie demonów miedzy pustynią smutku a wielkim lasem szaleńców. Wiele szlacheckich Demonów tu mieszkało, a w raz z nimi rodzina Dantego. Ojciec był największym wojownikiem demonów a matka była ludzką wiedźmą niezwykle szanowaną w środowisku demonów. Po narodzinach z pozoru ludzkich dzieci nastały czasy radości i wychowania. Było to dla tej dwójki niezwykłe czasy szczęścia. Niestety do czasu. Pewna przepowiednia kiedyś głosiła iż jeden z braci bliźniaków stanie po stronie ludzi a drugi po stronie demonów. Tak też i się stało. Dante wraz ze swymi najwierniejszymi kompanami wyszli ze świata demonów w postaciach człowieczych by tych nauczyć walczyć i przekazać sekret zaczarowanej stali do walki z ich pobratymcami. W tym czasie jego brat dowiedział się o spisku i zdenerwowany ogłosił go zdrajcą jego narodu. Brat Dantego szybko doszedł do władzy a kiedy to się stało wraz z kilkunastoma wojownikami zeszli na ziemię by stoczyć bitwę przeciwko rasie ludzkiej. Napotkali oni mocny opór. Dante wraz ze swymi kompanami włączyli długo w postaciach ludzkich lecz gdy walkę zaczęły wygrywać demony, on wraz z towarzyszami byli zmuszeni porzucić swe ludzkie powłoki chodź wiedzieli że ludzie przestraszą się. Tak też było lecz na polu walki pozostały trzy ogromne demony. Część kronik mówi o walce w ten sposób iż wyglądało to jak pojedynek bogów, z resztą Dante zapoczątkował malutką religię  która gdzieś jeszcze krąży w śród ludzi. Towarzysze Dantego zostali zabici a sam Dante został wygnany lecz ludzie gdy ujrzeli prawdę o jego osobie, bali się go. Od tamtego czasu wędruje on po świecie w poszukiwaniu kogoś kto otworzy bramę przejścia między światami. Jednak tylko on wie gdzie ta brama się znajduje.


Dodatkowe informacje: Używam tu swojego prywatnego konta gmail gdyż nie chce mi się zakładać kolejnego niepotrzebnego konta. Na nicku Janosik vel Pajeczak znajduje się mój jak i Callist blog o otaczającym nas świecie na którego zapraszamy jeżeli wam się nudzi a chcecie poczytać o czymś.


~~x~~
Dante.
~~x~~

7 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. [Bleh. Chętny/chętna na wątek? ;>]

    OdpowiedzUsuń
  3. [ Usuń białe wokół tekstu, błagam. Wklej do Worda a potem znów na bloga, zwykle pomaga.
    PS. Mam ochotę na wątek i zero pomysłów.
    PPS. Zabiję Cię kiedyś za te CIĄGŁE reklamy prywatnego bloga. ]

    OdpowiedzUsuń
  4. Wracała właśnie z lasu dość szybkim krokiem. Była lekko przestraszona skutkiem jej treningów. Wciąż miała przed oczami Dziwnie się czuła. Coś w jej wnętrzu kazało nawet biec. Wciąż miała przed oczami obraz ostatnich chwil.
    Włosy miała potargane, a sukienka też nie była w najlepszym stanie.
    - Witaj - szepnęła i rzuciła się nań, gdy tylko się zbliżył. Wtuliła się w jego szyję powoli się uspokajając słysząc jego kojący głos. Westchnęła jakby z ulgą oraz mocno objęła.

    OdpowiedzUsuń
  5. - Nie wiem jak to się skończy. Nie zanm się prawie na niczym, co mnie dołuje. Mam też wrażenie, że jestem na przegranej pozycji. Widząc dzisiejsze moje wyczyny... - wyznała głosem bez cienia emocji. Oddała pocałunek, po czym zaczesała włosy do tyłu, by nie opadały jej na lekko zarumienioną twarz.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oparta o murek pobliskiej karczmy, podziwiała spadające gwiazdy z nieba. Miała pomyśleć życzenie, gdy jej uwagę przykuł młody mężczyzna, z którym raczej jeszcze nie miała do czynienia. Poczekała cierpliwie , aż będzie przechodził obok niej.

    -Witaj nieznajomy Panie.

    Ukłoniła się delikatnie, z szacunku do każdej nowej osoby.

    -Nowyś tutaj Panie

    OdpowiedzUsuń
  7. [A więc jest może chęć na wątek z moją Eminą?]

    OdpowiedzUsuń