Agaton - imię męskie wywodzi się od słowa "agathe". Oznacza tyle, co "dobry". Prometeusz natomiast oznacza "myślący w przód". Astrajos z greckiego oznacza "gwiezdny". Jest to najkrótszy opis chłopaka.
Historia:
Agaton jest pierwszym dzieckiem Aresa i ziemskiej kobiety, której dane było nigdy nie mieć dzieci. Urodził się w szczerym polu w nocy, kiedy niebo usiane było gwiazdami. Kobieta zamieszkiwała Spartę, więc chłopak trafił do koszar, gdzie szkolił się na wojownika. Nauczył się zabijać na wiele różnych sposobów oraz wyćwiczył ciało. Przez wiele lat ciężki rygor oraz dyscyplina dawały mu się we znaki, jednak stał się jednym z najlepszych wojowników. Do szesnastego roku życia nie przegrał żadnej walki. Kiedy zabił swojego najlepszego przyjaciela postanowił uciec. Pomagała mu przyjaciółka, która wyprowadziła chłopaka z miasta. Zadbała również o jego ekwipunek i wierzchowca. Gdy starszyzna się dowiedziała o jej udziale w dezercji została skazana na śmierć. Agaton obwinia się o jej śmierć do dziś i nie jest sobie w stanie tego wybaczyć. Choć trudno w to uwierzyć, przez wiele lat żył samotnie. Przywykł do samodzielności i uważa, że nikt nie jest mu potrzebny.
W drodze do Troi spotkał wędrowca - starszego mężczyznę o lasce, który poprosił go o pomoc. Chciał, by chłopak zaprowadził go do jego wioski, ponieważ sam nie poradziłby sobie z potworami. Uprzedził jednak, że nie należy do zamożnych więc nie może mu ofiarować nic więcej niż tylko gościnę na jedną noc. Agaton zgodził się bez wahania. Kiedy zrozumiał, kim na prawdę jest mężczyzna było za późno. Czarownik - bo nim w rzeczywistości był wędrowiec - nakazał mu walczyć o swoje życie, a jeśli wygra dostanie co tylko zapragnie. Tak właśnie Agaton zyskał moc Maga oraz od tego momentu przestał się starzeć. Mag Dymitr - bo tak właśnie miał na imię owy Czarownik - który stał się później jego mentorem, ostrzegł chłopaka, by nie polegał na swojej mocy, ponieważ kiedy najbardziej będzie jej potrzebował, ona go zawiedzie.
Brał udział w zniszczeniu Troi, a raczej w jej obronie. Zmierzył się z samym Achillesem, którego nie udało mu się pokonać. Stoczyli razem ciężki bój. Agaton po raz pierwszy czuł się przytłoczony walką. Starał się jak mógł, by pomóc sobie magią, jednak nie wychodziło to tak, jak chciał, więc szybko zrezygnował. Frustracja i zmęczenie nie pomagały mu w boju. Sam Achilles również nie wyglądał na kogoś, komu łatwo przychodzi takie starcie. Chłopak przegrał, kiedy miecz Achillesa przeciął jego zbroję na piersi. Zrozumiał wtedy, co miał na myśli jego mentor i obiecał sobie, że nigdy więcej nie dopuści do podobnej sytuacji.
Późniejsze życie:
Przez długi czas podróżował po świecie w celu znalezienia szkoły, która uczyłaby go walki mieczem. Trafił do szkoły Batiatusa, gdzie uczył się zabijania jako gladiator. Nikomu Agaton szkolił się u różnych mistrzów miecza, jak i Czarowników. Większość Magów odmawiała mu nauki, jednak chłopak uparcie starał się znaleźć mentora. W brew pozorom ci wyżsi stopniem chętniej udzielali mu pomocy, niż ci mniej ważni. Nauczył się między innymi leczyć jak i zmieniać kształty. Potrafi przybrać wygląd dowolnego człowieka jak i zwierzęcia. Przez wiele lat podróżował po świecie, jednak zawsze ciągnęło go do Grecji. Jednak nie został tam na długo. Kiedy uciekał z Aten przybrał twarz Achillesa. Nikt nie ośmielił się go zatrzymać. Osadził się w Sparcie, choć nie uśmiechał mu się powrót do ojczystego miasta. Jest to jedno z jego ulubionych wcieleń, choć nie używa go tak często, jak swojego. Mimo wszystko najlepiej czuje się we własnej skórze. Kolejne kilkadziesiąt lat spędził na samotnej włóczędze zajmując się wybijaniem potworów. Poznawał coraz to nowsze sposoby leczenia jak i używania swoich zdolności, przez co stał się jednym z najlepszych cichych zabójców. Zdarzało się, że przyjmował zlecenia, jednak bardzo sporadycznie. Agaton nauczył się wykorzystywać swoje zdolności w jak najbardziej produktywny sposób, a przybierając różne postacie mógł dłużej zatrzymać się w różnych miejscach, nim ludzie zaczynali podejrzewać, że się nie starzeje.
Uczestniczył również w wojnach Grecko-Perskich. Podczas drugiej, walczył pod Termopilami pod dowództwem Leonidasa. Był wtedy uznawany, za jednego z Mykeńczyków. Jako łucznik zajmował pozycję w drugim rzędzie. Była to pierwsza jego bitwa, w której omal nie stracił życia. Udało mu się uratować za pomocą swoich magicznych umiejętności, którymi jednak starał się nie posługiwać. Wyrocznia Delficka przepowiedziała mu, że w Termopilach polegną wszyscy, jednak tylko on przetrwa, choć ledwo żywy. I tak się stało. Dzień po bitwie został znaleziony przez innego herosa. Chłopak miał na imię Jazon, a jego ojcem był Apollo. Uratował życie Agatonowi, a ich relacje szybko zmieniły się w silną przyjaźń, która z kolei trwała przez wiele lat. Niestety i tym razem chłopak stracił bliską mu osobę. Przysiągł na Styks, że odnajdzie zabójcę i pomści chłopaka. Tak się jednak nie stało.
Uczestniczył również w wojnach Grecko-Perskich. Podczas drugiej, walczył pod Termopilami pod dowództwem Leonidasa. Był wtedy uznawany, za jednego z Mykeńczyków. Jako łucznik zajmował pozycję w drugim rzędzie. Była to pierwsza jego bitwa, w której omal nie stracił życia. Udało mu się uratować za pomocą swoich magicznych umiejętności, którymi jednak starał się nie posługiwać. Wyrocznia Delficka przepowiedziała mu, że w Termopilach polegną wszyscy, jednak tylko on przetrwa, choć ledwo żywy. I tak się stało. Dzień po bitwie został znaleziony przez innego herosa. Chłopak miał na imię Jazon, a jego ojcem był Apollo. Uratował życie Agatonowi, a ich relacje szybko zmieniły się w silną przyjaźń, która z kolei trwała przez wiele lat. Niestety i tym razem chłopak stracił bliską mu osobę. Przysiągł na Styks, że odnajdzie zabójcę i pomści chłopaka. Tak się jednak nie stało.
Do Graleyn trafił przypadkiem podczas swojej wędrówki. Szukał zajęcia i szybko je znalazł. Na zmianę pomaga kowalowi jak i szkoli chętnych chłopców w walce mieczem. Rzadko kiedy mówi o swojej drugiej twarzy. Nieliczni, którzy wiedzieli o jego magicznych zdolnościach nie żyją.
Charakter:
Agaton jest bystrym oraz inteligentnym chłopakiem, który doświadczeniem dorównuje wielu dorosłym. Zwykle nastawiony pokojowo nawet do osób których nie lubi. Bardzo rzadko pierwszy sięga po broń. Swoim spokojem i opanowaniem potrafi wyprowadzić z równowagi, jednak kiedy wybucha należy się bać, bowiem traci nad sobą kontrolę. Zwykł nie kłamać, chociaż nie jest świętoszkiem. Beztroski i ambitny, chętnie rozwija swoje umiejętności i poznaje nowych ludzi, chociaż stara się trzymać ich na dystans. Jest uprzejmy wobec kobiet oraz mężczyzn. Wywyższa się tylko wtedy, kiedy ma ku temu powód. Lepiej jest mieć w nim przyjaciela niż wroga. Rzadko wykazuje się lekkomyślnością. Zwykł przewidywać kilka kroków na przód, o czym świadczy jego drugie imię. Chętnie pomaga innym i nie oczekuje niczego w zamian, co najwyżej słowa "dziękuję". Wieczny optymista, ale i realista. Jeśli coś jest niemożliwe, nie stara się robić na przekór. Jeśli chodzi o swoją historię, jest raczej małomówny i ogranicza się do faktów z kilku ostatnich lat.
Wygląd:
Agaton ma duże, niebiesko-zielone oczy, które okalają długie rzęsy. Blada cera kontrastuje z kasztanowymi włosami, opadającymi na czoło. Chociaż wygląda na drobnego w rzeczywistości jest dobrze zbudowany, a lata ćwiczeń i walk wyrzeźbiły u niego solidne mięśnie. Posiada liczne blizny, pamiątki po wielu bojach. Ma zgrabne, długie palce przez co jest świetnym rzemieślnikiem.
Zwykle ubiera się tak, jak typowy grecki wojownik. Preferuje lniany chiton, oraz spiżową zbroję. Ostatnimi czasy zakłada przyległe koszule, nie ograniczające ruchów, oraz spodnie, które łatwo można wsunąć do wysokich, skórzanych butów.
Broń:
Bronią Agatona na ogół jest miecz - Anaklysmos -, wykuty z niebiańskiego spiżu. Świetnie nadaje się do zabijania potworów, jednak jest nieskuteczny w walce przeciwko ludziom. Dlatego też nosi drugi - stalowy. Posługuje się również łukiem z gałęzi jabłoni oraz cisowymi strzałami, ze srebrnymi grotami. Pierwszy miecz zawsze nosi przy pasie i nigdy się z nim nie rozstaje. Śpi ze sztyletem pod poduszką. Zarówno łuk jak i stalowy miecz nosi na plecach. W wysokich butach chowa krótkie sztylety. W praktyce potrafi zrobić broń ze wszystkiego. Rzadko używa magii, jednak w ostateczności rzuca kilka prostych zaklęć.
Wierzchowiec:
Wabi się Orkan i jest wysokim ogierem rasy Shire. Jest spokojny i cierpliwy, lubi pieszczoty, przez co Agaton często nazywa go "Wielkim Misiem". Od pięciu lat towarzyszy chłopakowi, chociaż tylko od dwóch służy mu grzbietem. Zarówno jego stan zdrowia jak i kondycja są wyśmienite, przez co świetnie nadaje się do podróży długodystansowych. Wyróżnia się wzrostem - 220 cm w kłębie - oraz bujnymi, jedwabistymi szczotkami pęcinowymi. Nie przepada za innymi ludźmi, chociaż należy do ciekawskich. Nie pozwala dosiąść się nikomu innemu niż Agatonowi. Doskonale dogaduje się z właścicielem, jest potulny jak baranek. Miękki w pysku, wystarczy najmniejsze dotknięcie łydkami by wykonał polecenie.
Dodatkowe informacje:
- Uwielbia gorące piwo, szczególnie po pracy.
- Blizny na torsie nie potrafi zamaskować nawet mianą wyglądu.
- Urodził się około 1300 lat p.n.e.
- Nie znosi zdrobnień oraz kiedy ktoś mówi na niego "młody".
- Doskonale jeździ wierzchem.
- Zginąć może jedynie w walce.
- Jest biseksualistą, co odkrył dość dawno, jednak wzbrania się przed tym, jak przed ogniem.
- Jest biseksualistą, co odkrył dość dawno, jednak wzbrania się przed tym, jak przed ogniem.
Agaton Prometeusz Astrajos
16 lat (a przynajmniej na tyle wygląda)
Pół heros pół mag
Pomocnik kowala, nauczyciel walki mieczem
Od święta zabójca potworów
~***~
Jestem chętny na wiele różnych wątków, otwarty nawet na najdziksze pomysły. Mam nadzieję, że KP nie jest za długie i postaram się nic nie dopisywać.





